Czy naszym chłopakom brakuje luzu? Stan polskiej innowacyjności w 2020

Zastanawiając się nad stanem polskiego biznesu, czasami można odnieść wrażenie, że wciąż pokutuje pewne przyzwyczajenie – rzeczy nie da się zmienić, a jeśli już, to na pewno na gorsze. Krótka historia ostatnich dekad w Polsce to najpierw 44 lata komunizmu, po którym przyszły dzikie i nieuporządkowane czasy nagłego kapitalizmu. Przekształcił się on z czasem w mieszankę gospodarki rynkowej z państwem opiekuńczym, ale dla niektórych ludzi to również się nie sprawdziło i zmusiło do emigracji zarobkowej1 – w tym wielu błyskotliwych przedsiębiorców, naukowców czy innowatorów.

Na listach najbardziej innowacyjnych firm świata (zarówno Fast Company2, jak i Forbesa3) próżno jest szukać rodzimych przedsiębiorstw. Na liście 100 najbardziej innowacyjnych firm świata ponad połowa (51) pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, jedna czwarta pochodzi z Azji, a niewiele mniej z Europy. Co z Polską? Zero.

W naszej działalności jako Enky mamy okazję pracować z firmami znajdującymi się na tej liście (jak choćby Unilever), jednak w naszym portfolio wciąż gości niewiele firm z Polski. Czy to oznacza, cytując klasyka, że naszym chłopakom w polskich firmach brakuje „luzu” i pragnienia innowacji? Sprawdźmy.

Czym jest innowacyjność?

Na początek zdefiniujmy, jakie są kluczowe składowe innowacyjności. Jak zbadać, które państwa i przedsiębiorstwa bogacą się, poprzez rozwijanie nowych wynalazków, a które zostają w tyle peletonu, marnując swoje szanse na rozwój technologiczny i gospodarczy?

Z pomocą przychodzi wskaźnik Global Innovation Index. Jest to coroczny ranking krajów, który uwzględnia ich zdolności i sukcesy w zakresie innowacji. Jest przygotowywany i publikowany przez Uniwersytet Cornella, INSEAD oraz Światową Organizację Własności Intelektualnej we współpracy z innymi organizacjami i instytucjami na podstawie źródeł takich jak: Bank Światowy, Międzynarodowa Unia Telekomunikacyjna czy Światowe Forum Ekonomiczne. Innymi słowy – profesjonaliści, którzy wiedzą, co robią. Warto również wspomnieć, że informacje wynikające z GII są powszechnie wykorzystywane przez urzędników i największe korporacje do porównywania krajów pod względem poziomu innowacyjności.

Wskaźnik ten oblicza się, przyjmując średnią z dwóch wyników – wskaźnika nakładów na innowacje oraz wskaźnika zwrotu z innowacji, które składają się odpowiednio z kolejno pięciu oraz dwóch filarów. Każdy z tych filarów opisuje pewien atrybut innowacji i zawiera do pięciu wskaźników, a ich wynik obliczany jest metodą średniej ważonej. Tych, którzy chcą zgłębić metody obliczeniowe Indeksu, odsyłam na oficjalną stronę Global Innovation Index4, a sam przechodzę do sedna, po sugestiach reszty zespołu, żebym postarał się zmieścić na dwóch stronach A4, bo wtedy podobno lepiej się czyta (nie zastrzegli jednak, żebym nie manipulował rozmiarem czcionki).

Jak na tym tle wypada Polska?

Co więc mówi o nas wyżej wymieniony wskaźnik? Niestety w roku 2019 ojczyzna Skłodowskiej-Curie czy Kopernika znajduje się dopiero na 39 miejscu, a nasz kraj wyprzedziły między innymi Malezja, Litwa, Słowacja, Łotwa, Węgry czy Korea Południowa, nie wspominając już nawet o rozwiniętych państwach Europy Zachodniej, Japonii, Chinach czy też Izraelu. Udaje nam się co prawda być trochę przed Wietnamem i Bułgarią, jednak w patriotycznym obowiązku jest pogoń za czołówką, a nie satysfakcja z przeciętności. Pogoń, która wyraźnie nam nie wychodzi, ponieważ w 2018 roku zajęliśmy to samo miejsce, w 2017 byliśmy nawet o jedno miejsce wyżej (38), a od tego czasu daliśmy się wyprzedzić Litwie. Nie jest to oczywiście powód do wstydu, ponieważ Litwa to piękny i rozwijający się kraj, a Litwinie to wspaniali ludzie, którzy cały czas aktywnie działają w temacie przyciągania inwestycji w innowacje5. Boli jednak fakt, że nie aspirujemy do miejsc w światowej czołówce. Trudno jest jednak do niego aspirować, szczególnie biorąc pod uwagę różnicę wydatków na badania i rozwój w Polsce – ok. 1 proc. PKB i średnią wydatków w Europie – ok. 2 proc. PKB. Spośród siedmiu krajów europejskich przekraczających unijny średni procent wydatków na ten aspekt gospodarki aż cztery z nich są w pierwszej dziesiątce najbardziej innowacyjnych krajów świata, a pozostałe trzy znajdują się pomiędzy miejscem 16 a 23.

Źródło: R&D expenditure in the EU increased slightly to 2.07% of GDP in 2017, Eurostat News Release, Eurostat, 2019

 

Co należy zrobić żeby to poprawić?

Wyższy poziom innowacyjności to wzrost produkcyjności gospodarek, jakości życia i zadowolenia obywateli. Przekłada się to również istotnie na uzyskanie przewag konkurencyjnych w handlu międzynarodowym, i co szczególnie ostatnio istotne, na możliwości radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Widać to bardzo wyraźnie na przykładzie walki z epidemią COVID-19, do której zaprzęgnięto najnowocześniejsze technologie, takie jak sztuczna inteligencja, drukarki 3D, telemedycyna czy automatyzacja procesów produkcyjnych i logistycznych. Wysoki poziom świadomości innowacji jest również istotnym czynnikiem przyciągającym inwestorów i firmy chcące lokować tu swoje siedziby.

Dlatego też tak ważne jest, aby ten poziom starać się konsekwentnie podnosić. Analitycy zgodni są co do tego, że proces ten jest długotrwały7.

– To oczywiście deprymujące, że w globalnych rankingach wypadamy słabo, ale należy mieć na uwadze, że innowacyjność to proces, który wymaga czasu. Programy NCBR czy finansowanie innowacji w modelu venture capital to kierunki, które wyglądają obiecująco. Na efekty trzeba jednak poczekać – mówi Marek Lachowicz, główny analityk Instytutu Jagiellońskiego. Dodaje też, że receptą są zwiększone wydatki na edukację, programy, ulgi i dotacje, wspomagające polskie przedsiębiorstwa w zakresie konkurencyjności, innowacyjności i patentów. Należy jednak pamiętać, by państwowe wsparcie było odpowiednio ukierunkowane – Kluczowe jest kładzenie nacisku na komercjalizację. Koniecznie trzeba odejść od robienia innowacji dla samego ich robienia tylko po to, aby wziąć dotacje czy to państwowe, czy unijne, wykazać na papierze, że coś się robiło, a przy okazji skorzystać z ulgi podatkowej na działalność B+R. Po stronie podmiotów dotujących niezbędne są jasne zasady przyznawania dotacji oraz stała kontrola wydatków. Jestem świadom, że jeżeli podjęto decyzję o przekazaniu określonej puli środków danej firmie, to potem finansowanie jest kontynuowane, bo inaczej pieniądze już przekazane należy traktować jako stracone. Przypomina to jednak grę w pokera – czasem lepiej zawczasu spasować, niż dorzucać kolejne żetony do puli, w często złudnej nadziei, że przeciwnik blefuje. Dla firm oznacza to pewne obowiązki sprawozdawcze, które pewnie wywołają oburzenie, ale jednocześnie gdyby kierunek przepływu pieniędzy był odwrotny i to te firmy miały coś finansować, to zapewne oglądałyby 10 razy każdą złotówkę.

Oczywiście benefity płynące z tejże komercjalizacji powinny trafiać w jak największym stopniu do firm z kapitałem polskim. Dlatego też, jeżeli wystąpi sytuacja, w której polskie przedsiębiorstwo ma innowacyjny pomysł i realizuje go skutecznie, ale na rynku są już obecne duże, zagraniczne podmioty, zadaniem państwa jest chronić rodzime firmy. W przeciwnym razie nastąpi agresywne przejęcie i rzeczywiste zyski płynące z wynalazku trafią za granicę. Pewnym zabezpieczeniem może być też posiadanie przez publiczną jednostkę dotującą częściowych praw do innowacji.

Jak zatem sprawić, by wystąpiła chęć do komercjalizacji? Po pierwsze, nie można się bać – zarówno porażki, jak i sukcesu. Rozumiem, że innowacje są obszarem ryzykownym. Chociaż nie może być przyzwolenia na rażące działanie na szkodę interesu publicznego, czyli szastanie pieniędzmi na lewo i prawo, to urzędnik też nie powinien obawiać się, że każda jego decyzja zostanie później zakwestionowana przez organ nadzorczy, a on (ona) będzie miał z tego powodu nieprzyjemności. Z drugiej strony, w razie sukcesu, powinno się osoby zaangażowane w proces odpowiednio nagrodzić. Świadom jestem, że w Polsce panuje przekonanie, że urzędnikowi nie należy się nic, bo jest w najlepszym wypadku obibokiem, w najgorszym pasożytem, ale jeżeli oczekujemy od państwa konkretnych działań, w tym przypadku opieki nad innowacyjnością to warto, by osoby te były odpowiednio zmotywowane. A tego się nie osiągnie, oferując im nieadekwatne do umiejętności stawki.

Jako Enky Consulting chcielibyśmy dodać jeszcze, że oprócz zwiększonych i odpowiednio ukierunkowanych wydatków i działań ze strony państwa czy funduszy, istotną rolę w zwiększaniu innowacyjności mają wszyscy – zarówno pojedynczy przedsiębiorcy, jak i właściciele największych firm. Bardzo ważne bowiem jest, aby nie tylko bezrefleksyjnie korzystać z nowych technologii, ale również zmienić mentalność i kulturę organizacyjną na ciągłe doskonalenie i poszukiwanie ulepszeń w zgodzie m.in. z japońską filozofią kaizen. Tylko wtedy, kiedy już wszyscy zaadaptujemy się do nowego systemu funkcjonowania, będziemy mogli powiedzieć, że nie uważamy, że naszym chłopakom brakuje „luzu”. Wtedy też polskie firmy być może na stałe zagoszczą w rankingach najbardziej innowacyjnych przedsiębiorstw świata. Póki co, przed nami jeszcze wiele do zrobienia 🙂

Jeśli uważasz, że Twojej firmie przydałoby się trochę więcej „luzu” i innowacyjnego podejścia do rozwiązywania problemów, skontaktuj się z nami na półgodzinną rozmowę telefoniczną, podczas której przeanalizujemy trapiące ją problemy i zastanowimy się w jaki sposób możemy pomóc budować kulturę ulepszeń, komercjalizację, wprowadzać dobre praktyki i sprawiać, by biznes lepiej funkcjonował. To nasza praca i na tym znamy się najlepiej.

Źródła:

  1. Przybyciński T., Ustrojowe Uwarunkowania Wzrostu I Rozwoju Gospodarczego W Polsce, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach 213/2015
  2. 50 The World’s Most Innovative Companies, Fast Company, 2020,
    https://www.fastcompany.com/most-innovative-companies/2020
  3. The Word’s Most Innovative Companies, Forbes, 2020,
    https://www.forbes.com/innovative-companies/list/
  4. About The Global Innovation Index, Global Innovation Index, 2020,
    https://www.globalinnovationindex.org/about-gii#framework
  5. Premier – Litwa ma teraz okazję przyciągnąć inwestycje w innowacje, Telewizja Polska, 2020,
    https://wilno.tvp.pl/48016096/premier-litwa-ma-teraz-okazje-przyciagnac-inwestycje-w-innowacje
  6. R&D expenditure in the EU increased slightly to 2.07% of GDP in 2017, Eurostat News Release, Eurostat, 2019,
    https://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/9483597/9-10012019-AP-EN.pdf/856ce1d3-b8a8-4fa6-bf00-a8ded6dd1cc1
  7. Mit polskich innowacji, Rzeczpospolita, 2020,
    https://cyfrowa.rp.pl/technologie/44416-mit-polskich-innowacji